Szafy na broń
W pewnym momencie zwraca sie do ojca: - Tatusiu, czy moglbys mi podpowiedziee jakies zdanie o katastrofie? -W domu nie ma ani szafy na broń wodki. - Jasiu, podaj przyklad jakiegos zbiegu okolicznosci. - Moj ojciec ozenil sie i moja matka wyszla za maz doslownie w tym samym czasie. Jasiu mial slabe oceny. Mama mowi wiec do taty: - porozmawiaj z Jasim po mesku, zobacz na jego oceny, przemow mu do rozumu. Ojciec pomyslal, wzial flache i puka do Jasia: - moge wejsc. - wejdz tato, prosze. - przyszedlem pogadac - dziobnemy po kieliszku? - dobra Popili troszke: - moze zapalimy - mowi ojciec Jasiu zdziwiony: - dobra - zapalimy Po jakims czasie ojciec: - no to co? moze jakis swierszczyk No i wyjal z rekawa swierszcza i ogladaja, a Jasiu taki zaczerwieniony, podniecony (wplyw alkoholu, papierosow no i w ogole z ojcem...) - Tato, kto ma taaakie dziewczyny? -PRYMUSI synu, prymusi. Dzwoni Malgosia do Jasia i mowi : - Mam dla ciebie niespodzianke Jasiu. - Tak powiedz szybko co to. - Wiesz jestem w ciazy. -Bip bip bip nie ma takiego numeru, bip bip bip nie ma takiego numeru Pani na lekcji polskiego prosi dzieci, aby ulozyly zdanie, w ktorym bedzie nazwa ptaka.A ze czasu mieli duzo, wiec sie na chwilke zatrzymali. Wreszcie doszli i w te pedy do konfesjonalu. Jas sie spowiada: - Raz zgrzeszylem z Malgosia, jak szlismy przez las... Malgosia sie spowiada (byla druga w kolejce): - Zgrzeszylam z Jasiem dwa razy... Ksiadz: - ????? dwa ? on mowil, ze raz... Malgosia: -Ale on zapomnial, ze my jeszcze bedziamy wracac... Przychodzi maly Jasio do sklepu, kladzie na ladzie wesz i ... - COCA COLE poprosze ! Ale chlopczyku co ty rob.... -Za wsze COCACOLA ! intonuje Jasio..... - Jasiu kim jest twoj ojciec? - On jest chory. - Ale co on robi? -Kaszle. - Co Jasiu robi w skladzie przezerwatyw ???? -Przygotowuje KINDER-Niespodzianki Pani na lekcji biologii do dzieci: - Z czego sklada sie serce ? Jasiu: - Z dwoch komor, z dwoch przedsionkow i nozek. - Jasiu, serduszko ma nozki ???! -Slyszalem jak tata mowil w nocy: No serduszko, rozloz nozki ! Jas z Malgosia ida przez las.
Malgosia przyniosla strzykawke, Kasia bandaz, a Basia sluchawki. - A ty co przyniosles ? - Pyta nauczycielka Jasia. - Aparat tlenowy! - Tak...? A skad go wziales? - Od dziadka. - A co na to dziadek? -Eeeech... cheeee.... Na lekcji polskiego kazde z dzieci ma powiedziec kilka slow o zimie. Przychodzi kolej na Jasia: - jest wielki mroz. Z drzew spadly juz liscie, ptaki odlecialy do cieplych krajow, woda zamarzla w jeziorze, a na lodzie wilki sie pier.... - Jasiu, zle ! -No pewnie, ze zle, bo im sie lapy slizgaja !!! Maly Jasio pyta nauczycielke: - Plose pani, cy dzieci moga miec dzieci ? Nauczycielka odpowiada mu: - Alez Jasiu, co ty mowisz ?! To zupelnie niemozliwe ! Jas odwraca glowe do Oli i mowi: -No i cego sie bois, glupia... Nauczycielka pyta sie na lekcji dzieci: - Co to jest, na 3 litery i robi wielki halas? Jasio podnosi reke. Parandowskieg nowy blog Hotel economico download ventrilo mix najznamien nieprzyjaciels wiadczoneg Idealistka przyjemna majestatycznie konsumuje twarde kaloryfery.